poniedziałek, 21 stycznia 2013

Portal rolniczy nowym źródłem informacji

W dzisiejszych czasach, w dobie rozwoju technologicznego, gdzie prawie każdy ma dostęp do informacji, coraz więcej ludzi ma także dostęp do Internetu. Tym bardziej, że Polska przystępując do Unii Europejskiej zaczęła korzystać z różnego rodzaju dotacji.
W związku z tym nie tylko miasta się rozwijają, ale także i wsie. Dlatego też coraz więcej ludzi na wsi posiada Internet. To dzięki niemu wielu rolników może odszukać informacji o dopłatach jakie mogą wykorzystać do unowocześniania swoich gospodarstw, czy też w celu odbudowy majątku zniszczonego przez kataklizm. No tak, ale gdzie takich informacji szukać? Najlepiej na portalu rolniczym, który skupia w sobie wiele rzetelnych informacji dotyczących nie tylko pomocy finansowej w postaci dopłat, ale także wiadomości ze świata w dziedzinach dla rolnika ważnych. Niestety w dalszym ciągu traktuje się wieś niezwykle stereotypowo, co jest ogromnym błędem.

Dlaczego? Wystarczy dobrze się przyjrzeć ilości portali rolniczych, których jest mnóstwo. Nic w tym dziwnego, skoro do tej pory wszystkie broszury, poradniki były wydawane w wersji papierowej. To właśnie portal rolniczy pozwala na znalezienie informacji o nowych chorobach zwierząt, czy roślin, albo też o kolejnej inwazji dotąd nieznanych szkodników. Dzięki temu medium można w szybki i łatwy sposób dowiedzieć się wielu aktualnych rzeczy. Niejednokrotnie można ustrzec się przez stratami, bo na portalu rolniczym znajdziemy ostrzeżenie. Poza tym na portalu rolniczym możemy znaleźć także bazę firm z maszynami rolniczymi, które mogą przydać się w naszym gospodarstwie. To także świetne miejsce do porównywania cen w konkurencyjnych firmach.
Niemniej jednak trudno jest znaleźć serwis rolniczy poświęcony tylko i wyłącznie jednej dziedzinie rolnictwa. Zdecydowana większość opiera się na ogólnych informacjach, posiada dane odnoszące się do dopłat unijnych, do których należą dopłaty bezpośrednie, zawiera także zasób wiedzy o pomocy finansowej w postaci dotacji czy kredytów. Poza tym bazuje na relacjach i wydarzeniach z targów, posiada działy odnośnie techniki rolniczej, edukacji, regulacji prawnych, czy poszczególnych branż sektora rolno-spożywczego.

To właśnie dzięki zebraniu wszystkich tych informacji w jednym serwisie rolniczym przyczynia się do jego popularności. Prócz codziennych informacji czy branżowych artykułów w serwisie rolniczym niekiedy znajdują się również forum rolnicze czy czaty, gdzie można wymienić się spostrzeżeniami, poglądami czy uwagami z innymi rolnikami. Niestety tylko niektóre z nich posiadają tak dobrze rozbudowany portal. Jednakże, serwis rolniczy nie jest tylko źródłem informacji czy edukacji, ale miejscem gdzie można coś kupić, sprzedać czy zamienić.

Prawie każdy z nich posiada dział ogłoszeń nie tylko z maszynami, ale także z usługami takimi, jak przykładowo koszenie trawy, czy oranie pola po wypełnianie wniosków o dotacje unijne. Jak więc widać, nie tylko dobra kondycja finansowa wsi, ale także wyższy poziom wykształcenia, który skłania do chęci umiejętnego korzystania z Internetu. Oczywiście nie mały wpływ ma w tym przypadku młodzież, która już zaczyna przejmować gospodarstwa rodziców, a która już nabyła umiejętności posługiwania się komputerem i korzysta z dostępu do sieci. To dzięki nim serwisy rolnicze mogą liczyć na stały rozwój.
właścicielem artykułu jest portal rolniczy Gospodarz.pl

sobota, 19 stycznia 2013

Czy uprawa kukurydzy jest jeszcze opłacalna?

W ciągu ostatnich kilku lat uprawa kukurydzy w naszym kraju stała się o wiele bardziej powszechna, niż było to do tej pory. Stało się tak za sprawą ciągłego wzrostu zapotrzebowania na ten produkt rolny.
Wielu rolników w związku z zaistniałą sytuacją wiązało spore nadzieje i zdecydowało się na taką produkcję rolną. Czy obecnie produkcja kukurydzy jest nadal opłacalna? Problem ten postaram się rozważyć poniżej. Wiele osób może zastanawiać się skąd wzięło się to pytanie, skoro w ciągu kilku lat wstecz, produkcja kukurydzy nasiennej była jedną z bardziej opłacalnych w tym sektorze. Otóż pytanie wzięło się po podsumowaniu zeszłorocznych żniw. W zeszłym roku rolnicy zajmujący się uprawą kukurydzy zebrali rekordowo wysokie plony, niemniej jednak sprzedali je po rekordowo niskiej cenie. W zaistniałej sytuacji wielu rolników zrezygnowało z takiej uprawy a wielu zastanawia się czy jej nie porzucić. Problem ten staje się bardzo powszechny pośród grupy uprawiającej tą roślinę co zauważyć można przeglądając niejeden portal rolniczy lub fora traktujące o tej tematyce.
Przyjrzyjmy się zatem jak na przełomie kilku ostatnich lat kształtowała się uprawa kukurydzy w Polsce. Jeżeli weźmiemy pod uwagę dane dotyczące uprawy tej rośliny w roku 2000 i porównamy z danymi z roku 2002, zauważymy istotne zmiany, które wpłynęły na jej opłacalność. Otóż we wspomnianym roku 2002 powierzchnia uprawy kukurydzy zajmowała około 300 tys. ha. Z tego ponad połowę stanowiła kukurydza nasienna. Już dwa lata później areał ten wzrósł do 500 tys. ha z czego niemalże 300 tysięcy hektarów kukurydzy nasiennej. Ilość rolników parających się taką uprawą rosła z roku na rok co doprowadziło do tego, że w 2008 roku mieliśmy już areał rzędu 730000 hektarów. Popularność tej uprawy sprawiła, że w naszym kraju kukurydzy jest w chwili obecnej za dużo. Stąd właśnie jej niska cena. Podstawowe prawo ekonomii, mówi o tym, że kiedy podaż rośnie to cena idzie w dół. Nie inaczej jest właśnie w tym przypadku. Podaż przerosła popyt a co za tym idzie cena kukurydzy poszła w dół i jej uprawa przestała się opłacać. Spadek ceny spowodowały także inne czynniki natury ekonomicznej. Ponieważ cena krajowej kukurydzy była wysoka, przedsiębiorcy zajmujący się jej przetwórstwem, sprowadzili tańszą między innymi z: Ukrainy, Bułgarii i Rumunii.
Wielu rolników wyszło na uprawie kukurydzy ze sporym minusem, w szczególności Ci, którzy zainwestowali masę pieniędzy w sprzęt do prowadzenia takiej uprawy. Obecnie wielu z nich wycofuje się takiej działalności. Nie może jednak być tak, że teraz wszyscy porzucą uprawę kukurydzy nasiennej, gdyż będziemy mieli do czynienia z procesem odwrotnym. Popyt będzie przerastał podaż, więc ceny i produkcja kukurydzy krajowej będą tak wysokie, że taniej będzie kupować za granicą na czym straci zarówno rodzime rolnictwo jak i gospodarka. Zdrowe wyczucie jest kluczem do sukcesu w tej branży. Stała obserwacja nasycenia rynku, może być recepta na opłacalność prowadzenia gospodarstwa.

piątek, 18 stycznia 2013

Czy uprawa wierzby energetycznej jest opłacalna?

W ostatnich latach możemy zaobserwować znaczny wzrost cen surowców energetycznych. Wpływa to na koszta utrzymania domów, w szczególności w okresie zimowym.
Nic więc dziwnego, że ludzie szukają rozwiązań tańszych i bardziej opłacalnych, niż tradycyjne ogrzewanie gazowe czy elektryczne. Do takich rozwiązań należy produkcja energii poprzez spalanie wierzby energetycznej. Rośliny określane tym mianem występują na świecie w kilkuset gatunkach. W Polsce jest ich koło 28. Roślina ta cieszy się spora popularnością, ponieważ jest ona rośliną wyjątkowo plenną i posiada wysokie zdolności przystosowawcze do środowiska. Nie ma wysokich wymagań, co z kolei sprawia, że możemy ją uprawiać na ziemiach mało urodzajnych. Produkcja wierzby energetycznej, może więc być nie tylko doskonałą alternatywą dla osób chcących ogrzewać swoje domostwa tym sposobem, ale również dla rolników chcących uprawiać ten gatunek wierzby.
Wierzby możemy spotkać w dwóch formach:
drzewiastej - wierzba iwa, wierzba biała, wierzba krucha, wierzba siwa
krzewiastej - wierzba iwa, wierzba wiciowa, wierzba trójpręcikowa (wierzba migdałowa), wierzba szara (łoza), wierzba uszata, wierzba rokita, wierzba purpurowa (wiklina).
Szybko rosnące gatunki odmian krzewiastych są najpopularniejszym surowcem przetwarzanym na biomasę. Uprawa ta jest wyjątkowo atrakcyjna, gdyż można zagospodarować nią pola i łąki, które do tej pory stały odłogiem, ze względu na słabą jakość gleby. Uprawa wierzby energetycznej nie wymaga od rolnika większego wkładu pracy. Jedynie w pierwszym roku po założeniu uprawy, musimy prowadzić wzmożoną ochronę herbicydową. Ponieważ wierzba bardzo szybko się rozkrzewia, w kolejnych latach sama nie pozwoli chwastom na rozwój. Sadzonki, których zakupu możemy dokonać w takich miejscach jak giełda rolnicza czy szkółka poświęcona uprawie sadzonek tej rośliny, ukorzeniają się bardzo szybko. Co rok ścinane odrosty będą bardzo dobrze rozkrzewiać się co w kolejnych latach zaowocuje zwiększeniem plonów. Po założeniu takiej plantacji rolnik, zyskuje pewność, że będzie ona przynosiła mu zyski przez kolejne 20 lat.
Od roku 2007 rolnicy zajmujący się uprawą wierzby energetycznej otrzymują dotacje pochodzące z Unii Europejskiej. Prowadzenie takiej plantacji niesie za sobą szereg korzyści, które mogą przyczynić się do zagospodarowania terenów zdegradowanych i wykorzystania odłogów. Ponieważ Unia Europejska wymusza na elektrowniach, dokonywania restrukturyzacji i postępów w dziedzinie ochrony środowiska naturalnego, uprawa wierzby energetycznej posiada bardzo optymistyczne perspektywy.

czwartek, 17 stycznia 2013

Modernizacja gospodarstwa

Modernizacja gospodarstw rolnych jest obecnie jednym z ważniejszych aspektów w gospodarce rolnej. Nie ulega wątpliwości, że mogą z niej wypłynąć jedynie korzyści dzięki zwiększeniu efektywności tychże gospodarstw.
Modernizacja ma na celu zwiększenie efektywności za pomocą wykorzystania różnych czynników produkcji, czyli między innymi, za pomocą wprowadzenia nowych technologii produkcji. Ważna jest również poprawa jakości produkcji, a także różnicowanie poszczególnych działalności gospodarczych, a nie poleganie na produkcji i dystrybucji tylko jednego produktu. Modernizację rozumie się również jako pójście w stronę ekologii i zdrowej żywności, a także polepszenie higieny produkcji, a także warunków hodowanych zwierząt.
Bardzo ważne jest również modernizowanie sprzętu. Maszyny rolnicze powinny być jak najbardziej nowoczesne, dzięki czemu zwiększa się wydajność pracy. Niestety, często brakuje na to pieniędzy. Potrzebne są więc dofinansowania. Wsparcie finansowe jest udzielane gospodarstwom rolnym, które chcą poprawić konkurencyjność za pomocą modernizacji infrastruktury produkcyjnej, a także dostosować profil i skalę jakości produkcji do wymagań rynku. Ważna jest również w tym aspekcie poprawa bezpieczeństwa produkowanej żywności a także polepszenie warunków zwierząt oraz bezpieczeństwa i higieny pracy. Generalnie rzecz biorąc, na dofinansowania mogą liczyć te gospodarstwa, które chcą dostosować swoje standardy do wymogów Unii Europejskiej.
Należy je dostosować do obowiązujących już przepisów przed upływem trzech lat od rozpoczęcia modernizacji oraz nie dłużej niż w ciągu trzech lat, gdy wprowadzane są nowe przepisy.
Ważne jest to, aby ogólnie poprawić warunki gospodarstwa, między innymi powiększyć zyski, podporządkować rolę pod ochronę środowiska, polepszyć warunki zwierząt lub uprawę rolną i inne, wcześniej wspomniane.
Trzeba zauważyć, że na dofinansowania, największe szanse mają osoby, które mają uprawnienia do wykonywania zawodu, czyli rolnicy. Jeśli dana osoba fizyczna nie ma odpowiednich kwalifikacji zawodowych, to musi ona w określonym czasie je zdobyć, inaczej nie ma szans na otrzymanie wsparcia finansowego. Wszelkie dofinansowania można ze sobą łączyć, według idei „ułatwiania startu młodym rolnikom”.
Po otrzymaniu wsparcia finansowego należy również modernizować budynki rolne, kupić maszyny i urządzenia, a także sprzęt komputerowy, niezbędny do wykonywania działalności, a także zadbac o licencję i patenty.

środa, 16 stycznia 2013

GMO w Polsce

Uprawy GMO w Polsce
•  W Polsce w IHAR w Radzikowie otrzymano pierwsze odmiany modyfikowane genetycznie pszenżyta w 1998 r, a żyta w 1999 r.
•  W Polsce nie ma przemysłowych upraw roślin transgenicznych. Na rynku polskim znajdują się jednak komponenty i produkty GMO (soja), sprowadzane zza granicy. 


Organy zajmujące się GMO
•  Minister Środowiska 
•  Komisja ds. GMO
•  Inspekcja Sanitarna
•  Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
•  Inspekcja Ochrony Środowiska
•  Inspekcja Weterynaryjna
•  Inspekcja Handlowa
•  Państwowa Inspekcja Pracy
•  Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych        
•  Organy Administracji Celnej
 Rejestry
•Ministerstwo Środowiska www.mos.gov.pl:1096
 •Główny Inspektorat Sanitarny www.gis.gov.pl

 International Service for the Acquisition of Agri-biotech Applications (ISAAA) – jest organizacją "non-profit", której celem jest dostarczanie korzyści uzyskiwanych z biotechnologii roślin do biednych, rozwijających się krajów.
Środki potrzebne na opracowanie raportu zostały pozyskane z formie grantu Fundacji  

Celem raportu tworzonego przez ISAAA jest dostarczenie informacji na temat stanu komercyjnych upraw roślin transgenicznych na świecie. Raport kierowany jest do społeczności naukowej, oraz całego społeczeństwa.

Więcej informacji nt. raportu znajduje się na stronie ISAAA. (http://www.isaaa.org)
- Powierzchnia upraw roślin GMO w Europie stale się zwiększa
- Uprawy roślin transgenicznych na świecie w 2006 roku

Prawne aspekty stosowania GMO w Unii Europejskiej
Najważniejsze uregulowania prawne dotyczące GMO
- dyrektywy 90/219/EWG z dnia 23 kwietnia 1990 r. w sprawie ograniczonego stosowania mikroorganizmów zmodyfikowanych genetycznie
- dyrektywy 98/81/WE z dnia 26 października 1998 r. zmieniającej dyrektywę 90/219/EWG w sprawie ograniczonego stosowania mikroorganizmów zmodyfikowanych genetycznie
- dyrektywy 2001/18/WE z dnia 12 marca 2001 r. w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie i uchylenia dyrektywy 90/220/EWG

Prawne aspekty stosowania GMO w Polsce
- Ustawa z dnia 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych
Ustawa o zmianie ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz ustawy o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia

Rejestr Ministerstwa Środowiska
• Wprowadzenie do obrotu –38 zezwoleń;
SOJA (37): śruta sojowa, soja, maczki sojowe, makuchy sojowe po ekstrakcji oleju, koncentraty białkowo-tłuszczowe, preparaty mleko zastępcze
KUKURYDZA (1): kukurydza
• Zamierzone uwolnienie - 9
ogórek, ziemniaki, len, śliwa,
• Zamknięte użycie - 74
badania naukowe
 Laboratoria referencyjne
•  Od sierpnia 2004: Tarnobrzeg (Rzeszów)
•  Od maja 2004: Białystok i Poznań
•  Od marca 2003: 3 jednostki upoważnione do przeprowadzania badań i wydawania opinii w dziedzinie GMO. Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie, Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Jastrzębcu
 Uprawy GMO w Polsce
•  W Polsce w IHAR w Radzikowie otrzymano pierwsze odmiany modyfikowane genetycznie pszenżyta w 1998 r, a żyta w 1999 r.
•  W Polsce nie ma przemysłowych upraw roślin transgenicznych. Na rynku polskim znajdują się jednak komponenty i produkty GMO (soja), sprowadzane zza granicy.
Opinia publiczna
Czy Pana / Pani zdaniem obecnie w Polsce są już dostępne artykuły wytwarzane przy użyciu metod inżynierii genetycznej, czy też nie?
TAK – 42%
NIE – 19%
TRUDNO POWIEDZIEĆ – 39%
 Czy polski rynek jest dobrze chroniony przed niekontrolowaną obecnością artykułów wytworzonych przy użyciu metod inżynierii genetycznej czy też nie?
 31%-  zdecydowanie źle chroniony
30%- raczej źle chroniony
27%- trudno powiedzieć
10%- raczej dobrze chroniony
2%- zdecydowanie dobrze chroniony
Czy kupując dany produkt Interesuje się Pan / Pani czy jest on wytwarzany przy użyciu metod inżynierii genetycznej, czy też nie?
 34% tak, interesuję się
57% nie, nie interesuję się
9% nie robię zakupów
0% inna
 Co Polacy sądzą o GMO?
Badania stosunku Polaków do GMO, przeprowadzone przez PBS w dniach 10-11.09.2005 r. na reprezentatywnej grupie 1079 osób (pol)     
Czy dokonałaby Pan/i zakupu mięsa, jaj lub produktów mlecznych wiedząc, że do ich wytworzenia użyto paszy zawierającej składniki modyfikowane genetycznie (GMO)?

TAK - 13,9%,
NIE - 79%
 Czy byłby Pan/i skłonna zapłacić drożej za produkty mięsne lub nabiał, które zostały wyprodukowane bez użycia paszy zawierającej organizmy modyfikowane genetycznie?
TAK - 71,4%,
NIE - 2O,8%
 Czy dokonałby Pan/i zakupu produktu spożywczego wiedząc, że zawiera on składniki modyfikowane genetycznie (GMO)?
TAK - 17,5%,
NIE - 76%
 Strefy wolne od GMO
 •  Pierwsze "Strefy Wolne od GMO" zadeklarowali małopolscy rolnicy z rejonu Stryszowa oraz cała gmina Chmielnik z woj. Podkarpackiego.
 •  W dniu 27 września 2004 na sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego została przyjęta uchwała w sprawie stanowiska dotyczącego ogłoszenia Strefy Wolnej od GMO na terenie Województwa Podkarpackiego
 •Rolnictwo ekologiczne -0% GMO
 •Ochrona przyrody -w Parkach Narodowych i rezerwatach zabrania się wprowadzania GMO

INTERNATIONAL COALITION TO PROTECT THE POLISH COUNTRYSIDE
MIĘDZYNARODOWA KOALICJA DLA OCHRONY POLSKIEJ WSI
       
                W związku z narastającym zagrożeniem wprowadzenia do Polski upraw GMO oraz agresywnym  lobbingiem zwolenników GMO konieczne jest zjednoczenie sił. 1 grudnia 2007 w Krakowie, z inicjatywy ICPPC została powołana  KOALICJA "POLSKA WOLNA OD GMO'.
             
Na dzień dzisiejszy mamy w KOALICJI ponad 50 organizacji/instytucji/jednostek i vip-ów.  Zachęcamy Państwa do przyłączenie się do KOALICJI. Członkami KOALICJI "POLSKA WOLNA OD GMO" mogą być osoby prywatne, organizacje, przedstawiciele władz, politycy, przedsiębiorcy; wszystkich którzy chcą aby Polska była wolna od GMO.
 LITERATURA
http://www.greenpeace.org
http://www.biotechnolog.pl/gmo-11.htm
http://www.isaaa.org
http://www.icppc.pl

wtorek, 15 stycznia 2013

Roboty w służbie producentów mleka

Patrząc na całą historię produkcji mleka oraz hodowli bydła mlecznego, można z pewnością przyznać, że ostatnie dwie dekady upływają pod znakiem robotyzacji udoju krów mlecznych. Dorobkiem tej epoki są roboty udojowe.
Największe koncerny branży mleczarskiej biorące udział w swoistym „wyścigu zbrojeń” od dawna zaprzęgają w produkcję i udoskonalanie robotów udojowych kosmiczne technologie. Na rywalizacji koncernów DeLaval, Lely czy Westfalia korzystają producenci mleka, którym oferowane są coraz doskonalsze urządzenia. Nie oznacza to jednak, że robot udojowy jest w zasięgu każdego rolnika-producenta mleka.
Rok 1992
W tym roku w pewnej holenderskiej fermie mlecznej zostaje zainstalowany owoc ośmiu lat pracy rodzinnej firmy Lely – pierwszy na świecie robot udojowy Lely Astronaut. Równolegle, szwedzka firma DeLaval prowadziła prace nad stworzeniem robota własnej konstrukcji. Jednak na jego debiut trzeba było czekać aż do 1998 roku. Inwestycja w innowacje jakich dokonały te firmy przeszło 20 lat temu opłaciły się – obecnie 75% robotów pracujących w Europie to roboty udojowe produkowane przez Lely i DeLaval. Na całym świecie pracuje ok. 11 tys. robotów udojowych.
Na początek - dopasowanie stada
Robotyzacji udoju nie należy postrzegać tylko w aspektach wygody i odciążenia od uciążliwych obowiązków związanych z udojem. Zakup robota wymaga od producenta mleka spełnienia odpowiednich wymogów i poniesienia dodatkowych kosztów. Ma to na celu najlepsze wykorzystanie dobrodziejstw robota oraz najszybszy zwrot inwestycji. Inwestycja w robot do dojenia krów pociąga za sobą także konieczność dopasowania stada pod kątem liczebności, odpowiedniej budowy ciała oraz wysokiej wydajności. Robot jednostanowiskowy działa optymalnie jeśli obsługuje ok 55 krów, natomiast dwustanowiskowy – ok. 95. Nie jest także tajemnicą, że czujniki robota udojowego zakładające kubki udojowe nie radzą sobie z wymieniem o nieregularnej budowie. Takich krów należy się pozbyć. Według teoretyków i praktyków gwarancją zwrotu inwestycji jest wysoka wydajność krów mlecznych dająca rocznie ok 500 tys. litrów mleka. Przy stadzie 55 krów to aż 8500 litrów od jednej krowy. Osiągniecie takiej wydajności wymaga znacznych nakładów finansowych.
W Polsce
Polscy producenci mleka mogą mieć problemy ze spełnieniem powyższych wymogów jakie stawia zrobotyzowana produkcja mleka. Dodatkowym czynnikiem jest znacznie tańsza niż na Zachodzie siła robocza. Względnie niskie koszty robocizny polskich dojarzy, której alternatywą ma być drogi robot udojowy często pozbawiają tego typu inwestycje opłacalności lub znacznie opłacalność zmniejszają.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Koparki gąsienicowe i koparki kołowe - grunt to właściwy grunt

Koparki gąsienicowe czy koparki kołowe? Często pojawia się pytanie - które są lepsze? Które bardziej opłaca się kupić? Kto jednak liczy na prostą odpowiedź, srodze się zawiedzie. Zarówno jedne jak i drugie mają swoje wady i zalety, które sprawiają, że sprawdzają się w innych warunkach i przeznaczone są do innych zadań.
Koparki gąsienicowe – wąska specjalizacja

Koparki gąsienicowe są bardziej zróżnicowane, niż koparki kołowe. Konstrukcja zawieszenia oparta na gąsienicach może być stosowana zarówno w minikoparkach o wadze nie przekraczającej 1 tony, jak i w kolosach ważących ton kilkaset. Koparki gąsienicowe mogą być używane niemal w każdym terenie – na gruncie grząskim i twardym, na piasku i błocie, nie straszne im dziury i rowy. Mini-koparki gąsienicowe stosowane we wnętrzach pomieszczeń, posiadły nawet zdolność „wchodzenia” po schodach. To, co w trudnym terenie jest zaletą, wpływa negatywnie na mobilność koparki. Koparki gąsienicowe nie mogą niestety poruszać się po zwykłych drogach, a z jednego placu budowy na drugi muszą być przewożone, co wydłuża czas i koszty pracy.

Koparki kołowe – uniwersalność i mobilność

Koparki kołowe, ze względu na mniejszą wagę i rozmiary, charakteryzują się większą zwinnością i szybkością, niż koparki gąsienicowe. Napęd kołowy sprawia, że koparki takie poruszają się szybciej nie tylko na placu budowy, ale i samodzielnie mogą podróżować po drogach publicznych. Koparki kołowe często wykorzystywane są w miastach, zwłaszcza przy robotach drogowych, oraz wszędzie tam, gdzie teren nie jest zbyt trudny, a liczy się uniwersalność i ekonomia. Koparki kołowe wszak są tańsze w eksploatacji, niż duże koparki gąsienicowe, a mnogość wyposażenia dodatkowego sprawia, że wcale nie muszą się ograniczać tylko do samego kopania.